W naszej kuchni, w kawiarence, robiliśmy śniadanie. Głównie skupiliśmy się na jajecznicy z boczkiem. Pierwsza próba – surowy boczek. Druga – spalona jajecznica. Trzecia próba to znów spalony boczek. Reszta śniadania, oprócz kłopotów z rzodkiewką, poszła dobrze. Zjedliśmy naprawdę pyszne klasowe śniadanie.
Kuba Szydlak, klasa IV